AlphaNovel

Liebesromane

Book cover
Aktualisiert

Niebezpieczny lód: Hokejowy rywal moją grzeszną obsesją

  • 👁 3.4K
  • 8.2
  • 💬 0

Klappentext

«Otwórz buzię, Złoty Chłopcze. Wiem, że przez cały trening wyobrażałeś sobie, jak mi go ssiesz». Zimna posadzka szatni parzy moje kolana, ale to nic w porównaniu z uściskiem, jakim Michael Rossi trzyma moje włosy. Jestem Axel Thorne, gwiazda obrony drużyny Knights, zdyscyplinowany i nietykalny, a jednak dławię się dumą mojego największego wroga, który traktuje mnie jak ulubioną zabawkę. Michael Rossi to bezczelny, arogancki prowokator, którego nienawidzę od nocy, gdy ukradł moją dziewczynę tylko po to, by udowodnić, że potrafi. Teraz wirusowy «całus z zemsty» zmusił nas do podpisania kontraktu wizerunkowego i muszę udawać jego chłopaka, by ratować karierę. Tymczasem Michael nie kryje swoich intencji: rywalizacja nigdy nie dotyczyła hokeja, lecz czystej obsesji, a ten udawany związek ma doprowadzić do całkowitego podporządkowania sobie Axela.

Rozdział: 1: Rozdział 1 ~ ROSSI

​Siedziałem na drewnianej ławce w szatni, zgarbiony, wpatrując się w porysowane deski podłogi między moimi łyżwami. Powietrze tutaj było gęstą mieszanką zapachu soli trzeźwiących, stęchłego potu i ostrego, chemicznego zapachu proszku do prania, który nigdy do końca nie usuwał plam krwi z koszulek treningowych.

Wokół mnie reszta Knightsów tworzyła rozmazaną plamę krzyków i uderzeń dłońmi.

Z głośnika w rogu dobiegał basowy rap, wibrujący w mojej klatce piersiowej, ale nie był w stanie zagłuszyć hałasu w mojej głowie.

„Thorne! Głowa w grze czy na lodzie?”

Podniosłem wzrok. Miller, nasz bramkarz, wpatrywał się we mnie, zapinając swoje potężne ochraniacze na nogi. Wyglądał jak transformer w połowie zmiany.

„W porządku” – odparłem, a mój głos brzmiał bardziej ochryple, niż bym chciał. Sięgnąłem po kask, sprawdzając siatkę po raz setny.

​„Wyglądasz jak gówno” – mruknął Miller, ale nie bez życzliwości. „Słuchaj, wiem o tej sprawie z Liamem. Wszyscy wiedzą. Nie pozwól, żeby ten dupek ci dzisiaj doszedł do głowy. Potrzebujemy cię w obronie, a nie na ławce kar, bo próbujesz komuś urwać głowę. Wyluzuj. To wszystko minie”.

„Sprawa z Liamem”. Mój najlepszy przyjaciel, a właściwie były najlepszy przyjaciel, i moja była, Chloe.

Byli razem oficjalnie od trzech tygodni. Dowiedziałem się o tym z oznaczonego posta na Instagramie, co poczułem jak cios kijem hokejowym w gardło.

Chloe nawet nie zerwała ze mną oficjalnie, zanim zaczęła spotykać się z Liamem. To było tak, jakby nasza relacja nigdy nie istniała. Przynajmniej w jej oczach.

„Nie idę na ławkę kar, Miller. Zamierzam rozegrać swój mecz” – skłamałem.

Wstałem, a dodatkowe dwadzieścia funtów sprzętu sprawiało, że moje ruchy były ociężałe i wymuszone. Miałem 6’2” wzrostu i budowę idealną dla linii obrony – szeroką, solidną, prawdziwą ścianę mięśni, której zadaniem było powstrzymywanie przeciwników przed zbliżeniem się do linii bramkowej. Zwykle ciężar ochraniaczy sprawiał, że czułem się niepokonany.

Dzisiaj wydawały mi się po prostu ciężkie jak ołów.

Ruszyłem w stronę tunelu, a rytmiczne stuk-stuk-stuk łyżew na gumowej wykładzinie wypełniało korytarz. Właśnie wtedy go zobaczyłem.

Michael Rossi opierał się o framugę drzwi szatni gości.

Nie grał w naszej drużynie. Grał w State Rebels, naszych największych rywali. Nasza szkoła zarządza dwoma uczelniami: Northwood i Westwood College. Chociaż obie podlegają tej samej administracji, napięcie między nimi jest ogromne. Każda z nich ma własną drużynę hokejową, a rywalizacja między Northwood Knights a Westwood Rebels nie dotyczy tylko sportu – to sprawa osobista.

Niedawno Westwood borykał się z poważnym problemem, a dyrektor nie miał innego wyboru, jak tylko przenieść wszystkich uczniów z Westwood do Northwood. Oznaczało to, że studenci z dwóch rywalizujących ze sobą uczelni byli teraz zmuszeni dzielić ten sam kampus, te same sale wykładowe i te same korytarze. A to z kolei oznaczało, że nie miałem innego wyboru, jak tylko oddychać tym samym powietrzem co Michael Rossi.

Był napastnikiem – szybką, efektowną, biseksualną supergwiazdą, która żyła dla kamer i skróconych relacji z meczów. Był też facetem, który rok temu pocałował moją dziewczynę na imprezie bractwa studenckiego. Facetem, który zapoczątkował efekt domina, w wyniku którego moje życie zaczęło się rozpadać.

Był już gotowy do gry, a jego ciemna koszulka sprawiała, że wyglądał na jeszcze bardziej umięśnionego niż zwykle. Miał w ustach gumę, którą powoli przeżuwał, obserwując, jak nasza drużyna przechodzi obok.

Kiedy się zbliżyłem, jego wzrok utkwił w moim. Nie odwrócił wzroku. Nigdy nie odwracał wzroku, bo było oczywiste, że lubił rzucać mi wyzwania.

„Hej, Thorne” – powiedział łagodnym, niskim głosem z południowym akcentem, który natychmiast podniósł mi ciśnienie.

Nie zatrzymałem się. Nie chciałem nawet dać mu satysfakcji w postaci spojrzenia.

„Słyszałem, że znowu jesteś singlem” – kontynuował Michael, na tyle głośno, by chłopaki za mną to usłyszeli.

– Ciężka sprawa. Można by pomyśleć, że po pierwszym razie nauczysz się, jak utrzymać uwagę dziewczyny. A może po prostu lepiej radzisz sobie w obronie niż w utrzymywaniu tego, co do ciebie należy.

Moje pole widzenia zawęziło się. Zatrzymałam się, a moje łyżwy wbiły się w gumową matę. Odwróciłam głowę na tyle, by dostrzec jego zadowolone, krzywe kąciki ust. Wyglądał na tak swobodnego i zrelaksowanego. Jakby nie miał zamiaru wyjść i rozegrać gry o wysoką stawkę.

​„Idź do diabła, Rossi” – wycedziłam.

„Już tam jestem, kochanie, i zamierzam zabrać cię ze sobą. I tak nie pasujesz do światła” – mrugnął, odbijając się od ściany. „Do zobaczenia na lodzie. Postaraj się nadążyć”.

​Przemknął obok mnie do tunelu, a jego pewny krok był tak arogancki, że czułam, jak ciepło promieniuje z mojej własnej skóry. Moje serce nie tylko biło; waliło o żebra jak uwięzione zwierzę.

​Zacisnęłam dłonie w rękawicach. W jednej rzeczy miał rację. Byłam obrończynią. To ja miałam być tą, która nikogo nie przepuści.

Ale kiedy wyszedłem na lód i zimne powietrze uderzyło mnie w twarz, zdałem sobie sprawę, że nie gram już tylko o zwycięstwo. Grałem, by przetrwać upokorzenie.

Zimno uderzyło mnie w chwili, gdy wyszedłem z tunelu.

Był to szok dla organizmu, taki, który zazwyczaj oczyszczał mi umysł, ale dzisiaj czułem, jakby zamrażał gniew w moich kościach.

Na hali panował gwar – ten niski, wibrujący szum wypełnionej po brzegi widowni w piątkowy wieczór. Niebiesko-białe koszulki na trybunach, zapach popcornu i drogiego piwa stadionowego oraz oślepiająca biel świeżego lodu odbijająca się od pleksiglasu.

​Przejechałem jedno okrążenie, mocno wbijając ostrza w lód, czując jego ostrość. Musiałem poczuć pieczenie w mięśniach czworogłowych, by odwrócić uwagę od pieczenia w klatce piersiowej.

​Kiedy zawracałem w stronę naszej ławki, podniosłem wzrok. To był nawyk. Masochistyczny nawyk.

​Byli tam. Trzeci rząd, na środku lodowiska.

Liam miał na sobie swoją kurtkę z drużyny uniwersyteckiej – a dokładniej moją kurtkę z drugiego roku studiów, którą mu pożyczyłam, a on nigdy nie zwrócił.

Rozdział: 2: Rozdział 2 ~ CIERNIEM W MOIM CIELE

Chloe przytuliła się do niego, opierając głowę na jego ramieniu, jakby byli głównymi bohaterami jakiejś cholernej komedii romantycznej. Na ułamek sekundy nasze spojrzenia się spotkały, po czym odwróciła wzrok i pochyliła się, by szepnąć Liamowi coś, co go rozśmieszyło.

Dźwięk nie dotarł do mnie przez szybę, ale widok jego zębów – białych i szyderczych – już tak.

„Patrz przed siebie, Axel!” – warknął trener Gregory z ławki, a jego twarz przybrała już odcień fioletu, co nie wróżyło dobrze jego ciśnieniu krwi. „To nie oni grają w ten mecz. To ty. Wyjmij głowę z tyłka! Nie przegramy tego meczu z buntownikami”.

„Tak, trenerze” – mruknąłem, jeżdżąc w kierunku niebieskiej linii.

Krążek spadł, a świat zawęził się do czarnego dysku i odgłosu ciężkiego oddechu.

Przez pierwsze dziesięć minut byłem jak maszyna. Zadałem cios skrzydłowemu Rebeliantów, który posłał go na bandę, a odgłos uderzenia rozbrzmiał jak wystrzał z pistoletu. To było przyjemne uczucie.

Heroes

Mit AlphaNovel kannst du jederzeit und überall online Romane lesen

Tauche ein in eine Welt, in der du Geschichten lesen und die besten Liebesromane sowie Alpha-Werwolf-Romane entdecken kannst, die deine Aufmerksamkeit verdienen.

QR codeScanne den QR-Code und rufe die Download-App auf