
Żałoba miliardera
- Género: Billionaire/CEO
- Autor: Vivi Jeremiah
- Capítulos: 96
- Estado: En curso
- Clasificación por edades: 18+
- 👁 12K
- ⭐ 8.2
- 💬 0
Anotación
Harriett Edwards była zakochana w Damienie Danielsie od dzieciństwa, więc gdy ich rodzice zaaranżowali małżeństwo, z radością się zgodziła — choć doskonale wiedziała, że Damien tego nie chciał. Przez trzy lata małżeństwa poświęcała mu się całą sobą z nadzieją, że zdoła zmienić jego nastawienie i w końcu sprawi, że on też ją pokocha. Wszystko legło w gruzach, gdy ktoś sfałszował zdjęcie mające dowodzić, że zdradza go z jego bratem, Adrianem. Zobaczywszy te zdjęcia, powiedział chłodno: „Chcę rozwodu!”. A kiedy wyznała mu miłość, jego odpowiedź była zimna i raniąca: „Wiem. To bez znaczenia. Ja ciebie nie kocham”. Czego jednak nie wiedział, to że trzymała w dłoni wynik testu ciążowego — owoc jego błędu popełnionego pod wpływem alkoholu. Po latach spotykają się na ślubie wspólnych znajomych, a on przeżywa szok, widząc ją z bliźniakami, które wyglądają kropka w kropkę jak on. „Czy są moje?” — zapytał. Harriett zaśmiała się i odpowiedziała, pamiętając jego własne słowa: „To bez znaczenia, Damien. One nie potrzebują ojca”.
Rozdział 1: Rozwód
„Chcę rozwodu!” – krzyknął Damien Daniels, jej mąż, górując nad nią. Właśnie wróciła ze szpitala i miała zamiar podzielić się z nim dobrą wiadomością. W dłoni trzymała wynik testu ciążowego i, zgodnie z oczekiwaniami, była w ciąży. Było to dla niej szokiem, zwłaszcza że ona i Damien spędzili razem tylko jedną noc, która w rzeczywistości była wynikiem pomyłki. Nie miało to jednak znaczenia dla Harriett. Dla niej był to sposób na umocnienie ich małżeństwa.
– O-o czym ty mówisz? – Głos Harriett załamał się, a jej ton był chwiejny. Nie mogła uwierzyć własnym uszom. Dlaczego akurat teraz? Dlaczego nagle poruszył ten temat?
– Myślisz, że nie wiem, że sypiasz z moim bratem? – pyta, a ona zatacza się, marszcząc brwi, gdy na jej twarzy maluje się dezorientacja.
– Sypiam z Adrianem? Dlaczego w ogóle to mówisz? – zaprzeczyła, a on z hukiem rzucił zdjęcie na stół, żeby mogła je zobaczyć. Pośpiesznie je podniosła, by zaraz potem upuścić z krzykiem.
– To niemożliwe! – krzyknęła. Było to zdjęcie, na którym ona i Adrian leżeli nago w swoich ramionach na łóżku. Z powodu kąta ujęcia wyglądało to, jakby byli w intymnej sytuacji. Adrian górował nad nią, a kobieta pod nim przypominała ją. Nigdy nie spała w tym samym pokoju co Adrian, więc jak to było możliwe?
Ktoś ją wrobił!
Marszcząc brwi, Harriett broniła się. – To nieprawda. To niemożliwe! – Damien nie chciał słuchać żadnych wyjaśnień z jej strony. Czuł się zdradzony, a jedyne, czego pragnął, to żeby zniknęła z jego życia.
– Zdjęcie jest dość jednoznaczne, Harriett. Nie sądzisz, że powinnaś się poddać? Pewnie myślałaś, że uda ci się utrzymać to w tajemnicy na zawsze. Dlaczego po prostu nie wyszłaś za mąż za Adriana, skoro tak bardzo go kochałaś? Zamiast tego wolałaś działać za moimi plecami i sypiać z nim – odparł Damien, a jego głos nie drgnął.
– Nie kocham Adriana. Nigdy go nie kochałam. Dlaczego miałabym zgodzić się na małżeństwo z tobą, skoro byłam zakochana w twoim bracie? – zapytała szeptem Harriett, a gorące łzy spływały jej po policzkach.
„To w ciebie jestem zakochana!” – chciała krzyknąć, ale nie była w stanie tego zrobić.
Harriett i Damien byli małżeństwem od trzech lat. Ich rodzice byli bliskimi przyjaciółmi, a także partnerami biznesowymi, więc nie było zaskoczeniem, że chcieli, by ich dzieci były razem. Był to sposób na wzmocnienie zarówno więzi rodzinnych, jak i ich interesów.
Z tego powodu Harriett i Damien znali się od zawsze, ale wyłącznie jako przyjaciele. Od najmłodszych lat wiedzieli, że mają się pobrać, a kiedy nadszedł ten czas, żadne z nich nie miało nic przeciwko temu. Damien był dla niej jak brat, który zawsze ją chronił i troszczył się o nią. Harriett potajemnie kochała Damiena, choć nigdy nie miała odwagi mu tego powiedzieć, ponieważ nie chciała zniszczyć ich przyjaźni.
Kiedy wydawało jej się, że on zaczyna ją kochać, musiał wyjechać z Nowego Jorku do Anglii, by studiować na uniwersytecie. W ciągu tych lat robiła wszystko, co w jej mocy, by podtrzymać ich przyjaźń, ale czuła, jak powoli się od siebie oddalają.
Kiedy Damien wrócił do Nowego Jorku, miał już dwadzieścia sześć lat i miał przejąć firmę swojego ojca. W ciągu tych kilku lat bardzo się zmienił, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Był bardziej dojrzały, miał większe bicepsy i wyglądał jeszcze przystojniej. Nie przypominał już tego dwudziestojednoletniego chłopaka, którego znała. Nie był już chłopcem, lecz mężczyzną.
Niestety, jego wygląd nie był jedyną rzeczą, która uległa zmianie podczas jego pobytu tam. Zmieniły się również jego uczucia wobec Harriett i nie okazywał jej już czułości. Harriett dostrzegła to wszystko jeszcze przed ślubem, ale postanowiła to zignorować, sądząc, że sytuacja się zmieni, gdy się pobiorą. Nic się jednak nie zmieniło.
Na nieszczęście dla Harriett Damien nie wrócił z Nowego Jorku sam. Przyjechał w towarzystwie pewnej kobiety, Evelyn James, którą przedstawił jako swoją przyjaciółkę, ale Harriett zrozumiała, że dla Damiena była ona kimś zupełnie innym niż tylko przyjaciółką, a on nazywał ją tak wyłącznie ze względu na swojego ojca. Pewnego razu, jeszcze przed ślubem, przyłapała ich na całowaniu się w biurze Damiena. Z całkowicie złamanym sercem i poczuciem zdrady uciekła i postanowiła zapomnieć o Damienie. Ale serce chce tego, czego chce, nawet jeśli chodzi o kogoś, kto dość jasno dał do zrozumienia, że nie chce mieć z tobą nic wspólnego.
Biedna Harriett.
Zawsze znajdowała czas, by odwiedzić Damiena. Ku jej wielkiemu zaskoczeniu, nigdy nie sprawiał, by czuła się niechciana. Rozmawiał z nią jak z przyjaciółką, ale to nie było to, czego pragnęła. Chciała, by postrzegał ją jako kobietę.
Czas mijał, aż w końcu Damien przedstawił rodzinie Evelyn jako swoją dziewczynę, zdradzając Harriett.
Wiedziała, że nie jest pięknością, ale Evelyn James też nią nie była. Obie miały te same nudne, długie, kruczoczarne włosy i piwne oczy. Jedyną różnicą między nimi było to, że Harriett była nieco krępiejsza, podczas gdy Evelyn była chuda jak modelka z wybiegu. Harriett zawsze zastanawiała się, czy ta dziewczyna w ogóle kiedykolwiek coś je.
Harriett nie była jedyną osobą, która poczuła się zdradzona i wściekła z powodu wyznania Damiena. Jego ojciec, Thomas Daniels, był tak wściekły i rozczarowany, że natychmiast zagroził, iż odbierze Damienowi firmę, jeśli ten nie zerwie z nią. Strach przed utratą wszystkiego, co posiadał, sprawił, że Damien posłuchał ojca i poślubił Harriett, ale nie mógł już dłużej ukrywać swojej nienawiści do niej, ponieważ to ona była przyczyną rozpadu jego związku z Evelyn, choć Harriett wiedziała, że tak naprawdę nigdy z nią nie zerwał.
Harriett cieszyła się, że ojcu Damiena udało się go przekonać do poślubienia jej. Można ją nazwać samolubną, ale nie zamierzała pozwolić, by inna kobieta odebrała jej Damiena. Nie po tych wszystkich latach, które spędziła, czekając na niego. Miała zaledwie dwadzieścia jeden lat, kiedy się pobrali, a jej serce pragnęło miłości, zwłaszcza ze strony Damiena.
Przez kilka miesięcy nie widziała Evelyn ani nie miała od niej żadnych wiadomości, ale czuła jej obecność w życiu Damiena po tym, jak bardzo się od niej oddalił. Nigdy nie spędzał z nią czasu, wracał do domu dopiero wtedy, gdy już spała, i wychodził, zanim się obudziła.
Harriett wiedziała, że ich małżeństwo skazane jest na porażkę.
Po roku małżeństwa poznała Adriana, jedynego brata Damiena, który studiował we Włoszech. Nigdy wcześniej go nie widziała, ale zaraz po jego przyjeździe do Nowego Jorku nawiązali więź i stał się jej jedynym przyjacielem.
– Chcę, żebyś zniknęła z mojego życia, Harriett. Nie chcę słuchać żadnych twoich wymówek. Spakuj swoje rzeczy i wynoś się – powiedział chłodno Damien. Łzy napłynęły jej do oczu, gdy zdała sobie sprawę, że albo teraz, albo nigdy. Musiała mu powiedzieć, co naprawdę czuje. Być może to skłoni go do zmiany zdania.
– Proszę, Damien. Kocham cię. Zawsze cię kochałam – upadła na podłogę i spuściła wzrok, a łzy płynęły jej nieprzerwanie z oczu.
– Wiem. To wszystko nie ma znaczenia, Harriett. Nie kocham cię – powiedział Damien beznamiętnym głosem i z hukiem rzucił dokumenty na stół, co sprawiło, że zadrżała. Na słowo Damiena Harriet poczuła dreszcz przebiegający jej po plecach i mogła jedynie wpatrywać się w dokument z pustym wyrazem twarzy.
– Wiedziałeś? – wyszeptała, ale nie do nikogo konkretnego. Wiedziała, że Damien jej nie kocha, ale to, że powiedział to na głos, było czymś, na co jej kruche serce nie było przygotowane.
Rozchyliła usta, ale żadne słowa nie wyszły z nich. Czuła, jakby jej serce rozpadło się na kawałki. Zanim zdołała zebrać się na odwagę, by coś powiedzieć, Damien zacisnął szczęki i zaczął odchodzić.
Chciała błagać go, by został, bo wiedziała, dokąd zmierza. Już widziała, jak on i jego kochanka śmieją się z jej nieszczęścia i cieszą się ze swojego zwycięstwa.
Zamiast tego patrzyła, jak odchodzi, aż zniknął jej z oczu.
Rozdział 2: Nie aż tak żałosna
Harriett zacisnęła dłoń na wyniku testu ciążowego, niszcząc kartkę. Nie zamierzała mu już o tym mówić. Nie po tym, jak ją zranił. Doskonale wiedziała, że Damien jej nie kocha, ale byli przyjaciółmi. Znali się od dawna, więc jak mógł ją tak bezdusznie wyrzucić?
Najbardziej bolały ją jego słowa: „To wszystko nie ma znaczenia, Harriett. Nie kocham cię”. Jak mógł być tak okrutny wobec kogoś, z kim spędził większość życia? Jeśli nawet jej nie lubił, dlaczego sprawiał, że czuła się, jakby byli przyjaciółmi? Po co znosił jej obecność przez te wszystkie lata?
Siedząc na podłodze, wyśmiewała samą siebie, chichocząc jak szalona. „Chyba zawsze będę tylko drugą opcją” – mruknęła do siebie. Ale przecież zawsze o tym wiedziała. Damien jej nie kochał, nigdy nawet jej nie lubił. Była po prostu kimś, z kim był zmuszony się znosić.
Harriett rozejrzała się i zauważyła, że przechodzące obok pokojówki zaczynają szeptać między sobą, prawdopodobnie wyśmiewając jej opłakany stan.
<










