AlphaNovel

Romane de dragoste

Book cover
Actualizat

Alpha Damon (pl)

  • Gen: Werewolf
  • Autor: LS Barbosa
  • Capitole: 218
  • Status: În desfășurare
  • Clasificare de vârstă: 18+
  • 👁 1
  • 7.5
  • 💬 0

Descriere

„Ja, Alpha Damon Lockwood, odrzucam ciebie, Sienna De Luca, jako moją partnerkę i Lunę” — powiedział, patrząc jej prosto w oczy, gdy stała przed całym stadem, czekając na jego uznanie. Sienna zastygła na moment, lecz mimo błagalnego wzroku matki kręcącej głową, wzięła głęboki oddech i odpowiedziała: „Ja, Sienna De Luca, przyjmuję twoje odrzucenie, Alpha Damon”. Szokowana i zawstydzona uciekła ze stada, zanim sprowadzi na rodzinę jeszcze większy wstyd, rzucając ostatnie spojrzenie na test ciążowy ukryty w torebce. Wiedziała, że czeka ją trudny los, lecz gdy po dziewięciu miesiącach Alpha odnajduje ją ponownie, wydarzenia przybierają całkowicie nieoczekiwany obrót.

Rozdział: 1: Rozdział 1

Sienna:

„Kurwa…” syknęłam, gdy się ze mnie wycofał, a moje ciało bolało od nagłego uczucia pustki. Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała, gdy patrzyłam, jak siada, odwracając się do mnie plecami na sekundę za długo, zanim wstał z łóżka. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego czułam się, jakbym tam z nim nie była. To było tak, jakby był po prostu sam. Mężczyzna, który przed chwilą był ze mną, zdawał się zniknąć i całkowicie się zmienić.

Patrzyłam, jak zakłada ubranie, nie zadając sobie trudu, by się odwrócić i spojrzeć na mnie. Nawet się nie uśmiechnął, nie powiedział ani słowa i po prostu milczał, zachowując się tak, jakbym w ogóle nie istniała. Nie mogłam powstrzymać zmarszczki, która pojawiła się na mojej twarzy. Był moim partnerem, a jednak zamiast położyć się ze mną choćby na chwilę, postanowił odejść. Postanowił po prostu odwrócić się i odejść. To nie miało dla mnie żadnego sensu.

W mojej głowie odtwarzały się obrazy, jak trzymał mnie w ramionach, tuląc i całując. To była najpiękniejsza rzecz, jakiej mogłam kiedykolwiek oczekiwać. Chociaż nie spodziewałam się, że oznaczy mnie tej nocy, ta sytuacja mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że po prostu wstał i tak po prostu odszedł.

– Nigdy mi nie powiedziałeś, jak teraz będą wyglądały nasze relacje – powiedziałam, przerywając duszną ciszę. – No i wiesz, z Lysandrą też. Będziemy musieli ogłosić, że jesteśmy partnerami, a wątpię, żeby ona to zbytnio doceniła. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że nie wiem, czy wy dwoje zerwaliście, czy nie.

– Nigdy nie planowałem tego robić – odparł chłodno, a ten delikatny i słodki mężczyzna, który przed chwilą mnie obejmował, zniknął w mgnieniu oka. – Wątpię, żebyś sądziła, że wybrałbym ciebie zamiast Lysandry.

Jego słowa zmroziły mnie, a ja zmusiłam się, by usiąść, mimo bólu w całym ciele. Nie mógł mówić poważnie. Wiedziałam, że nie mógł.

– Damon, to nie jest żart, z którym można się tak bawić…

– Nie bawię się z tobą, Sienna – powiedział, a jego głos brzmiał ostrzej niż kiedykolwiek wcześniej. – Nigdy nie planowałem cię oznaczyć i sądzę, że nie jesteś na tyle głupia, by myśleć, że omega kiedykolwiek mogłaby być równa alfa. I nie sądzę, żebyś spodziewała się, że będę chciał czegoś z tobą, prawda?

Sarkazm, który ociekał z jego głosu, był czymś, czego nie mogłam się spodziewać. Gdyby ktoś mi powiedział, że będzie sarkastyczny w tej sprawie, zaprzeczyłabym. To miało być niemożliwe. Nie byłby aż tak okrutny.

Musiałam powstrzymać ciche warczenie narastające w mojej piersi, przypominając sobie, że to on jest Alfą. To on mnie tu wezwał, a mimo to zachowywał się, jakbym to ja go o to błagała. Zachowywał się tak, jakby to ja tego chciała, a nie on.

Jego przenikliwe niebieskie oczy spotkały się z moimi zielonymi i nie mogłam powstrzymać się od potrząśnięcia głową. Ogarnęła mnie złość – nie tylko na niego, ale i na samą siebie za to, że wierzyłam, iż może być inaczej. Że on może być inny, że to… cała ta sytuacja, że może być inaczej.

– Więc dlaczego mnie tu zaprosiłeś? Nie rozumiem…

– Byłem ciekawy, jak to jest pieprzyć swoją partnerkę. To uczucie, którego każdy alfa chciałby doświadczyć przynajmniej raz w życiu. Jego słowa ociekały okrucieństwem. – Przyznaję, jesteś najlepsza, z jaką byłem od dłuższego czasu. Ale ostatnią rzeczą, jakiej pragnę, jest to, by Lysandra się o tym dowiedziała. Dlatego jeśli cenisz swoje życie lub godność, powstrzymasz się od mówienia. Oczywiście, jeśli chcesz zachować którekolwiek z nich.

Zacisnęłam szczękę, gdy dotarło do mnie znaczenie jego słów. Nie byłam dziewicą, ale fakt, że wykorzystał mnie tak bezceremonialnie, sprawił, że krew mi się zagotowała.

– Chyba żartujesz – powiedziałam przez zaciśnięte zęby. – Byliśmy przyjaciółmi, Damon. Człowiek, którego znałam, nie zachowywałby się jak jakiś napalony…

Warknął cicho, natychmiast uciszając mnie. Moja wilczyca zmusiła mnie do milczenia, choć serce waliło mi z wściekłości. Chciałam mu odpowiedzieć. Chciałam mu powiedzieć, że się myli. Chciałam, żeby za to zapłacił. Ale w tej chwili moja wilczyca nawet mi na to nie pozwalała. Oczywiście, że nie pozwoliła. Nie byłaby gotowa sprzeciwić się alfie…

– Tym razem przymknę oko na twoje zachowanie – powiedział, unosząc brew, jakby prowokując mnie do rzucenia mu wyzwania. – Jesteś zła, a ja postanawiam ci to na razie wybaczyć.

– Naprawdę myślisz, że Lysandra się o tym nie dowie? – zapytałam, owijając się kocem, gdy wstałam. Myśl o tym, że znów mnie zobaczy nago, przyprawiała mnie o mdłości, mimo że jeszcze przed chwilą był we mnie. Musiałam sobie przypominać, żeby tego nie robić. Możemy sobie przypominać, żeby nie płakać. Nie chciałam, żeby widział mnie w sytuacji, w której poczułby lub dostrzegł, że jestem słaba.

– Dopóki będziesz trzymać gębę na kłódkę, nie będzie problemu – odparł chłodno. – W przeciwnym razie zadbam o to, żebyś tego pożałowała. I uwierz mi, na pewno tak będzie.

– Wynoś się z mojego domu, Damon – warknęłam, schylając się, by podnieść ubrania. – Myślę, że znasz drogę do drzwi. W końcu ostatnią rzeczą, jakiej byś chciał, jest to, żeby ktoś cię zobaczył.

Wrzuciłam ubrania do kosza na pranie i wróciłam do łóżka. Serce ścisnęło mi się, gdy przetrawiałam jego słowa.

Zatrzymał się przy drzwiach i słyszałam, jak bierze głęboki oddech, zanim odwrócił się do mnie.

– Wydaje mi się, że oboje o czymś zapomnieliśmy – powiedział z okrutnym, pozbawionym emocji uśmiechem.

– A co to takiego, Alfa Damonie? – zapytałam, a w moim głosie zabrzmiała ironia, mimo narastającego w piersi strachu.

– Ja, Alfa Damon Lockwood, odrzucam ciebie, Sienno De Luca, jako moją partnerkę i Lunę – powiedział spokojnym, wyważonym głosem. Wydawało się, że w ogóle mu na tym nie zależy. Jakby w ogóle nie odczuwał bólu. Jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie: pieprzyć i odrzucić.

Moje oczy rozszerzyły się, ale z całych sił starałam się ukryć ból i gniew narastające we mnie. Mój wilk skomlał, ale nie chciałam, by dostrzegł moje cierpienie.

– Ja, Sienna De Luca, akceptuję twoje odrzucenie – powiedziałam, wskazując na drzwi. Wzięłam głęboki oddech i uśmiechnęłam się, mimo bólu, który groził, że mnie złamie. Nie zamierzałam pozwolić mu zobaczyć mojej słabości.

Zmarszczył brwi, wyraźnie zaskoczony, ale nie zamierzałam się wycofać. Wstałam z łóżka, otworzyłam drzwi i obdarzyłam go najlepszym uśmiechem, jaki udało mi się wykrztusić. Wiedziałam, że mój uśmiech nie sięgał oczu, ale wierzyłam, że i tak to lepsze niż nic. To uratowało moją godność – a przynajmniej to, co z niej pozostało.

– A teraz, jeśli nie masz nic więcej do dodania, możesz odejść, Alfa Damonie.

Zawahał się, a jego zimne oczy badały moje, ale utrzymałam kontakt wzrokowy, dopóki nie odwrócił się i nie wyszedł.

W chwili, gdy drzwi się zamknęły, osunęłam się na łóżko, a ciche łzy spływały mi po policzkach.

Moja wilczyca wyła z bólu, ale złożyłam jej obietnicę: nikt, nawet Damon Lockwood, nigdy więcej nas nie rozdzieli.

Daję ci moje słowo…

Rozdział: 2: Rozdział 2

Damon:

– Jak to zniknęła? – zapytałem Ethana, mojego najlepszego przyjaciela i betę, spoglądając na niego gniewnie. – Jak, do diabła, omega mogła zniknąć, a nikt nie wie, dokąd się podziała?

– Nie mogliśmy jej znaleźć w jej domu. Pukałem kilka razy, a kiedy nie odpowiadała, wyważyłem drzwi, ale jej tam nie było…

– Znajdź ją – przerwałem mu. Ethan skinął głową i wybiegł, by wykonać moje polecenie, wiedząc, że w tej chwili nie żartuję. Ostatnią rzeczą, z jaką chciałem się teraz zmagać, była ucieczka tej Omegi.

Lysandra, moja dziewczyna, zmarszczyła brwi, widząc moje zaniepokojenie. Nie wiedziała, że Sienna była moją partnerką ani że ponad miesiąc temu odrzuciłem ją na rzecz Lysandry. Oczywiście, że nie wiedziała. Gdyby Lysandra o tym wiedziała, nie byłoby jej tutaj, a Sienna nie żyłaby. Już dawno straciłaby głowę.

– Odeszła. Dlaczego się tym przejmujesz? – zapytała, krzyżując ramiona i podchodząc do mnie. Jej blond włosy i brązowe oczy spotkały się z moim

Heroes

Folosește AlphaNovel ca să citești romane online oricând și oriunde

Intră într-o lume în care poți citi povești și găsi cele mai bune romane de dragoste și cărți cu vârcolaci alfa care merită atenția ta.

QR codeScanează codul QR și mergi la descărcarea aplicației